ikonka   Nauczyciel Lufa


    Chciałbym mocno zaznaczyć, że moim celem nie jest znieważanie szkoły czy prawdziwych nauczycieli, dla których śle pozdrowienia.

LufaEdward Pawlak, bo o Nim mowa, na szczęście już mnie nie uczy, mam święty spokój z Nim, to mogę z całą przyjemnością cosik powiedzieć.........yyyyy napisać. Jest starym nauczycielem, jego sposób nauczania jest jeszcze starszy i zarazem sławny na cały Zespół Szkół Zawodowych im. Mikołaja Kopernika w Koninie.

Wygląd: Na razie zdjęcia nie mam, ale już we wrześniu Lufa może się spodziewać jakiś paparazzi w szkole, teraz postaram się go opisać: mały siwy dziadek koło 60-tki, z jakąś nie wyleczoną przepukliną pod brzuchem i chodem kaczki, duże czerwone jakby plastelinowe uszy, garnitur zawsze ten sam, z przykrótkimi nogawkami (kumple mówili, że na zakończenie roku szkolnego 1999 kupił nowy... ale też za krótki), skarpetki z wydruku komputerowego, cały czas te same, chyba ma ich cały pakiet w chałupie i okulary tzn. takie denka od słoików: dwie pary, jedne czarne, drugie białe.

Ja vs Lufa: Chcę wspomnieć że miałem z nim 6 godzin tygodniowo, jakiejś nauki-gówna o samochodach, silnikach itd. Tych niby lekcji nienawidziłem jak cholera, często się z nich zrywałem, pisałem lewe zwolnienia, jakieś głupie wykręty itd.. , żeby go nie widzieć i nie słyszeć. Jak poszedłem do dyrektora (z własnej woli) to zapisał sobie mnie w notesie.......no i zaczął mnie gnębić.

Metody: Odpowiadać z tematu to tak jak znać wszystko na pamięć, oczywiście z książki. Dręczył mnie cały ostatni rok technikum, obojętnie na co odpowiedziałem zawsze była pała, z zeszytu też pała, bo dopatrzył się braku jednego tematu na całe półrocze, ale na sprawdzianach udawało mi się ściągać i było trochę lepiej. Aha, a co do sprawdzianów , dzielił klasę na 6 czy 7 grup. A z podawaniem pytań tak się spieszył, że ostatniej grupie zostawało jakieś 10 minut na pisanko. Najżałośniejsze były jego "do odpowiedzi", pytał dwóch na 45 minut. Na lekcji.........sen albo śmiech - jego (takie grube hehehehehe) każdy się z tego śmiał...., to był tak głupi śmiech, że rzygać się chciało. O właśnie, jeżeli kogoś nie było na lekcji, wstawiał "nieobecność" do rubryki z ocenami; dwa "takie" i pała. Tylko dziobaki i kujony mieli lżej. Ja do takich nie należałem, ...stety. Największe zlewki były gdy ktoś zaczął coś wymyślać, a Lufa był taki, że we wszystko wierzył. Nawet ja puściłem tekst !!! Pod koniec roku szkolnego wcisnąłem mu kit, że mamuśka moja kupiła mi 2 litry wódki za zdaną pracę dyplomową. Aż mnie dziw wziął, że mi uwierzył, wcześniej pieprzył w kółko to samo: "Ehhh Makoski, ty to zawsze masz jakieś problemy".

Epilog: Tak się z paroma kumplami kiedyś zastanawialiśmy jak on może uczyć w szkole?! Może tytuł inżyniera dostał z litości, a może na gary uderzyło mu po studiach?! Kto wie?! Dziwię się dlaczego dyrektor go trzyma w szkole. Lufa kiedyś powiedział: O patrzta, Makoski będzie mnie tu dyrektorem straszył, hehehehe". Teraz to już mnie pstryka, ale przyrzekłem sobie, że po zdaniu matury, dam sobie powód do satysfakcji i napiszę coś o Edwardzie Pawlaku.

Do Lufy: Byłoby super gdybyś przeczytał moją stronkę, ale kurna nie wiem czy zobaczysz coś przez te słoiki. Ale jak mnie ładnie poprosisz, mogę zmienić czcionkę na większą ;) A może Ty zrobisz coś o mnie, albo zadzwoń na 997, albo podaj mnie do sądu, albo nie......zabij mnie. To wszystko zostało napisane nie tylko w moim imieniu, ale prawie całej V TS 98/99. Hej Lufa skrobnij do mnie mejla!

Zachowałem się grzecznie i nie użyłem żadnego przekleństwa :)

Konin, 23 czerwca 1999

Po opuszczeniu murów szkoły...

03/05/2000 - Z tego co wiem, w niektórych kręgach "dokument" o Lufie wywołuje nieco kontrowersji, niektórzy zdegustowani są tym, jak przedstawiłem nauczyciela...niestety taka jest prawda. Nie płacą mi, więc robię to co lubię, a że komuś się nie podoba, to może sobie ponarzekać. ;)

30/10/2000 - Hehe, dowiedziałem się, że Lufa rozwalił swojego maluszka (z jego winy) Potem w warsztacie samochodowym płakał nad Nim, hehe!! Ale jaja!!! Póki co, jeszcze w szkole uczy, już nawet nie pamiętam, który rok to już na emeryturkę odchodzi, chyba z 7 rok :)

24/01/2001 - Tak zwlekałem ze zrobieniem zdjęcia Lufie....aż tu nagle założyli monitoring w szkole, no i co teraz?? Jak ktoś ma zdjęcie Edwarda Pawlaka, będę bardzo wdzięczny gdybym mógł dostać.

22/03/2001 - Jak wiadomo Lufa spowodował wypadek, podobno zawracał na podwójnej ciągłej. Co najważniejsze, policjant, który wypisywał mandat, zamiast 150 zł, dowalił 500 zł za to, że to jego były nauczyciel. Brawa dla pana policjanta!

13/05/2002 - Podobno Lufa odszedł na emeryturę... w końcu!

20/09/2003 - Coś mi się wydaję, że fotki Lufy to już chyba nie dostanę w swe podłe łapy, a tak chciałem wstawić :(

acm

www.ACM.konin.lm.pl